Francja wyśle wojsko do Arabii Saudyjskiej. Macron ogłasza
Macron przekazał w wywiadzie dla stacji TF1 i France 2, że decyzja o wysłaniu francuskich sił zbrojnych do Arabii Saudyjskiej została uzgodniona z władzami tego kraju.
– Wyślemy środki wojskowe, czyli żołnierzy, systemy radarowe i systemy obronne, aby chronić ten obiekt – nie po to, by angażować się w jakikolwiek konflikt, ale by go chronić – podkreślił.
Francja chce bronić kluczowego szlaku naftowego Arabii Saudyjskiej
Janbu jest jednym z najważniejszych punktów eksportu saudyjskiej ropy. Port znajduje się na zachodnim wybrzeżu kraju i jest połączony z polami naftowymi oraz rafineriami rurociągiem Wschód-Zachód, umożliwiającym transport ropy z pominięciem cieśniny Ormuz. Przepustowość rurociągu wynosi ok. 5 mln baryłek dziennie, a czasowo może być zwiększona do 7 mln baryłek.
Infrastruktura w Janbu stała się celem ataków rebeliantów Huti z Jemenu. W czwartek (24 września) ugrupowanie poinformowało o uderzeniu na obiekty saudyjskiego koncernu Aramco w Janbu oraz na cel w Rijadzie.
Saudyjskie siły powiadomiły natomiast o przechwyceniu sześciu pocisków balistycznych. Nie potwierdzono, czy ataki spowodowały szkody.
Macron o zapasach ropy i gazu na zimę
Francuski prezydent zaznaczył, że ochrona Janbu ma również znaczenie dla światowego rynku ropy. W ostatnim czasie ceny surowca wzrosły w związku z zakłóceniami transportu przez cieśniny Ormuz i Bab al-Mandab oraz atakami na infrastrukturę energetyczną Arabii Saudyjskiej. Zapewnił jednocześnie, że Francja ma wystarczające zapasy gazu i ropy na nadchodzącą zimę.
Macron zapowiedział także, że Francja będzie dążyć do ponownego otwarcia cieśniny Ormuz i rozważa zwołanie spotkania państw G7 w sprawie kolejnego uwolnienia strategicznych rezerw ropy, która w ostatnich miesiącach osiąga rekordowe ceny na światowych rynkach.